Zwalczanie wprowadzających w błąd oznaczeń towarów bądź usług – wprowadzenie

Total
0
Shares

Przeciwdziałanie wprowadzaniu powodujących błąd oznaczeń usług i towarów wywodzi się z deliktów znanych jeszcze w czasach rzymskich. Zwalczał je również art. 1382 Kodeksu Napoleona oraz pochodząca z czasów Cesarstwa Niemieckiego ustawa z roku 1909 o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.

Spojrzenie na Europę

W prawie Unii Europejskiej zharmonizowano tylko ten obszar prawa konkurencji, który dotyczy bezpośrednio ochrony konsumentów (B2C, business-to-consumer). Podstawowe znaczenie dla ochrony konsumentów na polu wprowadzających w błąd oznaczeń towarów albo usług ma dyrektywa o nieuczciwych praktykach rynkowych 2005/29/WE. Relacje między podmiotami prowadzącymi działalność gospodarczą (sektor B2B, business to business) nie są, przynajmniej na razie, zharmonizowane. Wobec tego, w odniesieniu do ochrony interesów przedsiębiorców, akty normatywne UE nie regulują kwestii związanych ze wprowadzającymi w błąd oznaczeniami towarów i usług. Decydujący głos należy do państw członkowskich.

W legislacji poszczególnych krajów europejskich, nie tylko tych należących do Unii Europejskiej, zakaz stosowania wprowadzających w błąd oznaczeń towarów i usług to standard. Przepisy zwracają uwagę przede wszystkim na niedopuszczalność praktyk wprowadzających w błąd w zakresie pochodzenia usług lub towarów. Właśnie dlatego niemiecka ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji wskazuje w § 4 jako przykłady takiej właśnie konkurencji oferowanie towarów bądź usług które są naśladownictwem oferty konkurenta. Dla zaistnienia czynu nieuczciwej konkurencji ustawa ta wymaga również wprowadzania odbiorcy w błąd w kwestii pochodzenia towarów albo usług z konkretnego zakładu.

Rozwiązania polskie

W pierwszej polskiej ustawie o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji pochodzącej z roku 1926 zakaz wprowadzania w błąd odnośnie do pochodzenia towarów i świadczeń uregulowano w art. 1 i po części w art. 4. Celem tych przepisów była ochrona renomy i klienteli przedsiębiorców. Twórca projektu ustawy, Fryderyk Zoll uznał, że interesy konsumentów powinny być chronione przy pomocy odrębnego aktu prawnego. Podobne rozwiązania znało w tym czasie prawo francuskie.

Po niemal pięciu dekadach gospodarki planowej opartej na systemie nakazowo-rozdzielczym, w roku 1993 uchwalono nową ustawę o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Ochronę przed wprowadzającymi w błąd oznaczeniami towarów i usług zdecydowano się rozszerzyć na konsumentów. Taki stan prawny nie utrzymał się jednak zbyt długo, bowiem w grudniu 2007 roku weszła w życie ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. Akt ten, realizujący dyrektywę UE, ma na celu optymalną ochroną interesów konsumentów. Można wobec tego mówić o powrocie do dwóch ścieżek ochrony, analogicznie do rozwiązań z czasów Fryderyka Zolla. Dla przedsiębiorców podstawowe znaczenie ma art. 10 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, zawierający kluczowe definicje. Zwięzłość tego przepisu i całego aktu prawnego w którym się on znajduje wskazuje na kluczową rolę orzecznictwa i literatury prawniczej.

Na podstawie: M. Zdyb, M. Sieradzka (red.), Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Komentarz, Warszawa 2016., kom. do art. 10, tezy 1-6.

Dodaj komentarz
You May Also Like